niedziela, 6 sierpnia 2017

Pocztówka z... Kopenhagi





        Most nad Sundem, wpisał się na moją podróżniczą listę marzeń po obejrzeniu serialu kryminalnego,pod tym samym tytułem.klik 
Serial absolutnie genialny, klimatyczny z doskonale odegraną aleksytymią przez Sofie Helin, wcielającą się w role Sagi Noren. Lubię takie smaczki psychiatryczno-psychologiczne ;) tak jak lubię kino europejskie, a Saga stała się ulubioną postacią serialową.
Ale wracając do podróżowania

 Oresundsbron (Most nad Sundem) jako najdłuższy most na świecie składający się z
  • mostu o długości 7 845 m (zlokalizowany w granicach Szwecji i Danii),
  • sztucznej wyspy Peberholm o długości 4 050 m (zlokalizowana wyłącznie w granicach Danii),
  • tunelu Drogdentunnelen o długości 3 510 m (zlokalizowany wyłącznie w granicach Danii).

zawładnął moją wyobraźnią i ...... skoro więc spędzać  wakacje będziemy w Szwecji i dojechać do niej chcemy własnym samochodem i zamiast szybkości samolotu i wygody promu postanowiliśmy nadłożyć nieco drogi i zahaczyć o Kopenhagę i przejechać przez MOST NAD SUNDEM
zamarzyło mi się od razu przebiec po nim, niestety ostatni  półmaraton nad cieśniną Sund odbył się w 2010 roku ;((
co więcej most przejechaliśmy w strugach ulewnego deszczu.... ale co tam ,skan z GoogleMAp dokladnie na granicy duńsko-szwedzkiej mam ;) 





Choć nie było miast na mojej liście podróżniczych marzeń  to niewątpliwie i taka by się znalazła ;) i niewątpliwie Kopenhaga na niej by się znajdowała. Wszak to stolica ponoć najszczęśliwszego kraju ;) 
Piękna , nadmorska i z syrenką ;) 


Syrenka ponoć pechowa- bo nie dość , regularnie obsrywana przez mewy, dewastowana przez wandali , ze przekłamaną przez Walta DIsneya historią to turyście wiecznie narzekają ,że taka mała....






Z osobliwości Kopenhagi warto zahaczyć o Green Light District - Christiania 






Miejsce szczególne na skalę europejską- skaut hippisowski , nieco wyjęty spod prawa, gdzie króluje wolność , miłość i gandzia.
 Christiania została założona w latach 60 przez  ruch hippisowski , i jej duch nadal w tej części Kopenhagi się unosi. Policja nie zagląda, komuna żyje jak chce, bez praw własności, wyścigu szczurów, w duchu braterstwa i solidarności. Nie płaci podatków, mieszkańcy pracują dla wspólnego dobra. Nie ma przemocy . Taka Utopia. Trochę kolorowa od spreju, a trochę przygnębiająca - kiedy w XXI wieku ,ktoś żyje w szopie. Ale żyje w niej z własnego wyboru . 
Zastanawialiśmy się na jakiej wewnętrznej zasadzie funkcjonuje, bo w gruncie rzeczy było czysto , zadbanie....miało wewnętrzną spójność













ktoś dba o roślinki 




tylko proszę nawet w komentarzach nie nazywanie tej roślinności :) w końcu to "still illigal "

Ciekawość dziewczynek zaprowadziła nas też do  Health House . Domu Zdrowia ( jak pewien przyjmujący nas Hippis powiedział- to nie dom chorób, ale  zdrowia) gdzie raz w tygodniu przychodzi lekarz, tym co potrzebują rozdaje konwencjonalne leki, ale też można korzystać z dobrodziejstw medycyny naturalnej - naparów, ziół, masaży,filozofii Ajuwerdyjskiej, buddyjskiej, są zajęcia Yogi i Chi Goang etc.......
Mimo, że 'pewien element" nieznający umiaru w używkach tam spotkaliśmy, to ...nieagresywny, ku zdziwieniu uprzejmy " no problem guys" . Zdziwiliśmy się tym, bo jakoś łatwo zapomnieć że u podłoża ideologii i filozofii hippisowskiej była miłość i braterstwo.
Niemniej z przyjemnością wróciliśmy do znanej nam cywilizacji i wędrowaliśmy dalej przez Kopenhagę 










do turystycznych atrakcji jak deptak NyHaven 




czy Kastellet 







Wygonił nas z Kopenhagi rzęsisty deszcz i dalsza droga, niemniej stolica Danii bardzo przypadła mi do gustu, jest nie za duża, dość kameralna, zielona, zaciszna i ....chętnie do niej kiedyś wrócę. Co więcej mam takie wewnętrzne przeczucie, że to miasto w którym mogłabym żyć .....


38 komentarzy:

  1. Trzy roku zdjęciowe z tego posta:
    1.syrenka.
    2.Graffiti.
    3.pięknie utrzymana roslinka o ciekawych liściach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ano taki jest słownik na komórce 😆.powinno być -trzy zdjęcia z tego posta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne i ciekawe zdjęcia Kopenhagi, super wyprawa, dzięki Tobie, mogłam "tą" roślinkę zobaczyć, bo póki co tylko w tv widziałam, poza tym świetnie się ubrałaś na tą wyprawę, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też pierwszy raz widziałam na żywo ;)

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię Twoje pocztówki:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia oddające klimat Kopenhagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję ,że choć troszeczke

      Usuń
  6. Most nad Sundem oglądałam- aż mnie w kanapę wciskało chwilami- bardzo fajny serial. I ten most...
    Fajne miejsca pokazujesz na zdjęciach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie osobiscie komuna hippisowka w stolicy Danii zaskoczyla :)

      a serial genialny
      plasuje sie obok Dextera i Breaking Bed w czolowce najlepszych seriali

      Usuń
  7. Ja też jestem wielbicielką " Mostu..." i wszelkich skandynawskich tego typu książek, zresztą filmów też. Nie byłam i baaardzo chętnie tam kiedyś zawitam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z czytaniem kryminalow jestem na bakier, choc tego lata duzo bylo takich nawiazan
      o czym niewatpliwie bedzie w kolejnych postach

      Usuń
  8. Bardzo ładne miasto. Tyle ciekawych miejsc. Sztuka uliczna jest tam boska. Widać Waszą radość na zdjęciach. Bardzo przyjemny post. Pozdrawiam, miłego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak; Miasto przyjemne do zycia
      Pozdrawiam rowniez

      Usuń
  9. Co tu dużo pisać... Wycieczka po prostu przewspaniała!
    I foty super wraz z tą z ciekawą rośliną;)
    Może kiedyś wybiorę się w taką wyprawę... Moje chłopaki już byli w Szwecji, tylko ja nie:)) Mąż służbowo, a syn na wycieczce szkolnej, z której przywiózł skrzynkę piwa:D
    Buziaki dla dziewczynek:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ciekawa pamiatke przywiozl ;) hahahha moj maz ograniczyl sie do 4 butelek po dwie dla taty i dwie dla tescia ;)

      Usuń
  10. Chciałabym pojechać do Kopenhagi, ale trochę przerażają mnie koszty życia na miejscu.Na Twoich zdjęciach wygląda wszystko bardzo uroczo.Dzielnica hippisowska to dla mnie ciekawostka, bo jakoś nie kojarzyłam tego narodu z takim odłamem.
    I dzięki za nowy dla mnie serial:) Też uwielbiam takie klimaty. Ja z kolei polecam Ci amerykański serial Blindspot i kryminały Jo Nesbo, seria o Harrym. Uwielbiam te książki.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ceny hoteli zabijaja , ale na jedna noc mozna cos znalesc
      bo Kopenhaga, do ktorej kiedys wroce
      nie byla naszym docelowym miejscem
      Christiania tez mnie zakoczyla, Dunczycy wydaja sie takim poukladanym narodem ;)
      Serial polecam jak najbardziej
      Twojego serialu nie znam ,ale jak bedzie okazja to z przyjemnosciaom
      natomiast historie Harrego Hole'a znam ;) choc osobiscie wole trylogie Milenium ( sladami Salander tez dane nam bylo spacerowac w skandynawii )

      Usuń
  11. Kolejne cudowne i bardzo klimatyczne miejsce odwiedziłaś. Nie miałam okazji zobaczyć na własne oczy Kopenhagi a widzę, ze to wielka szkoda. Bije z niego jakiś spokój i cisza. Ulice jakieś takie puste, spokojne i leniwe - no chyba że to deszczyk wszystkich wygonił do domów... Christiania robi wrażenie, nawet tam jest czysto i spokojnie... poznański squat tak barwnie nie wygląda... o roślince to nawet nie wspomnę :). Cudownego wypoczynku i niezliczonej ilości niezapomnianych wrażeń. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokoj ,cisza i harmonia
      niestety z urlopu juz wrocilismy; terez porzadkuje; zdjecia, wspomnienia i je kataloguje...chocby na blogu

      Usuń
  12. Bardzo interesujący post.W Danii nigdy nie byłam i pojęcia nie miałam ,że Kopenhaga to tak urocze miasto :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. W szalonej mej młodości przemknęł mi myśl, aby mieszkać w takiej Christiani. Ale nie dotarłem 😆 A Kopenhaga właśnie tak mi się kojarzy, jak na Waszych fotkach. Tymczasem lecę się pakować na wypadzik w zupełnie inną stronę 😉😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba na zycie w takiej wolnosci bym sie nie nadawala, zawsze za porzadna dziewczynka bylam ;)
      ciesze sie ze mimo remontu kuchni jakis wypadzik bedzie
      choc zaluje ze kolejnego postu nie zobaczysz - troche off road , a moze raczej 100% szwedzkosci i typowych niemiastowych plenerow
      podobaloby ci sie

      Usuń
  14. W Kopenhadze byłam dwa razy, ale za każdym razem zdecydowanie za krótko żeby ją dobrze poznać i nasycić się nią. Bardzo mi się spodobał klimat tego miasta, taki trochę wolniejszy, rozświetlony odbijającym się w morzu słońcem (moje odwiedziny przypadły na wiosnę;). Spodobała mi się też moda na kopenhaskich ulicach, w 2007 roku trochę inna od tej na ulicach Wrocławia, pełna luzu i swobody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez za krotko ;) bardziej w tranzycie
      ale tez bez nacisku by zobaczyc wszystko
      dunski disigne tak nadal jest odrozniajacy sie

      Usuń
  15. Tym wpisem zrobiłaś mi wielką przyjemność. W Kopenhadze byłam 3 razy /lata 80-te/teraz z chęcią pospacerowałam z Tobą. Most znam i syrenkę widziałam oczywiście, to stały punkt zwiedzania. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym bardziej mi milo odswiezyc twoje wspomnienia
      oczywiscie syrenke koniecznie ;) zwlaszcza jak ma sie dwie panny :)

      Usuń
  16. Bo życie bez podatków i konkretnych zarobków jest możliwe. Istnieje malutkie państewko, którego założyciel propaguje taki właśnie styl życia - wystarczający. Każdy robi to, co potrafi i ludzie żyją tak.

    Po trawce wyłącza się agresja. Człowiek może być nią naćpany na umór - będzie miły. To tak działa, dlatego palący ją, są zawsze pokojowo nastawieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie do konca ja jestem przekonana czy taka Utopia jest dla wszystkich i czy jest to naprawde szczescie
      ci zalegajacy pod murem mlodzi ludzie wygladali na zmeczonych zyciem wegetujacych w oparach gandzi i pewnie innych dobrodziejstw uzywek

      jako osoba pracujaca na psychiatrii niestety widze tez ofiary marihuany, moze nie agresynych ( jak ofiary alkoholu) ale z zespolem amotywacyjnym; apatyczo-abulicznym i w skrajnych wypadkach z poczatkiem schizofrenii
      jakos taki " nowy wspanialy swiat" mi nie lezy
      bo moze bylo kolorowo i bez podatkow ,ale skrajnie biednie i zycie w rozpadajacej sie szopie nie jest atrakcyjne

      ale tak spacer przez Christianie bardzo nas poruszyl i wzbudzil dyskusje z mezem

      Usuń
  17. Tej wycieczki to Ci prawdziwie pozazdroszczę, bardzo chciałabym pojechać do Danii, pewnie kiedyś pojadę, tylko muszą się zejść warunki.
    Aniu, a te squaty bardzo popularne wśród młodych, wyzwolonych od systemu młodych ludzi. Ja im przybijam pionę, za odwag. W Holandii, w Hiszpanii, we Francji dużo tego, co prawda już co raz mniej, nie tak jak było 15-20 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasciwie o tych squatach wyrazilam opinie w komentarzu wyzej
      brawa za odwage ze ktos chce tak zyc
      ale dla mnie to raczj smutna wizja

      i zacytuje


      Jest śmierć i podatki, ale podatki są gorsze, bo śmierć przynajmniej nie trafia się człowiekowi co roku.

      Terry Pratchett (z książki Kosiarz)

      Usuń
  18. Cudna pocztówka z Kopenhagi! Z tego co wcześniej mi było wiadomo, a także z Twojego wpisu dochodzę do wniosku, że nie południe, a północ Europy może być fajną opcją na wakacje. ;) Bardzo ciekawy jest Twój blog, z miłą chęcią będę tu wpadać. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do swojego kącika! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to dopiero początek naszej podróży na północ . Jest fajną opcję. Północ jest ...bardziej zróżnicowana, klimatyczna i niezatłoczona . Mnie ciągnie tam zdecydowanie bardziej .
      Zaglądaj , zapraszam!
      Już zajrzałam!

      Usuń
  19. Kolejna piękna pocztówka :)!!! Aniu jakże Ci zazdroszczę :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda czego???
      jakby odsaczyc te pocztowki z krajobrazow i okolicznosci przyrodzy to esencja jest ta sama- rodzina, bliskosc, fajnie spedzony czas
      tylko to sie liczy
      i to tez jest twoim udzialem

      Usuń